I LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE IM. BOLESŁAWA CHROBREGO W PSZCZYNIE I LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE DLA DOROSŁYCH

Finał Mistrzostw Rejonu w Piłce Nożnej Dziewcząt i Chłopców

W poniedziałek 27 maja w Ustroniu odbył się Finał  Mistrzostw Rejonu w Piłce Nożnej
Dziewcząt i Chłopców.

Po ciężkiej i zaciętej grze zarówno dziewczynom jak i chłopcom udało się pokonać
przeciwników z Wisły. Dziewczęta rywalizowały z LO im P. Starmacha w Wiśle
a chłopcy z ZSGH w Wiśle. Dziewczyny wygrały spotkanie z wynikiem 2:1, a chłopcy 7:0. 

Skład dziewczyn: Nikola Szendera 3c (C), Julia Liszka 3e, Marta Predecka 4e,
Julia Grygier 3c (bramkarka), Amelia Nowak 3a, Amelia Lazar 3e, Nikola Utrata 2c,
Emilia Pejs 2c, Nadia Winnicka 2a, Marta Maroszek 2e.

⚽️Liszka (Szendera)

⚽️Predecka

Skład chłopców: Szymon Muras 3b, Hubert Pietruszka 3c, Maks Kurczyk 3c,
Olaf Oleksa 3c, Krzysztof Jackowski 4a, Konrad Skorupka 3b, Adam Górka 3b,
Mateusz Kościelny 3a, Michał Śnieg 2e, Paweł Grygier 2b, Bartosz Januszewski 3b,
Krystian Żur 3a, Kuba Zemsta 1b, Szymon Rodak 2e.

⚽️⚽️ Zemsta

⚽️⚽️ Skorupka

⚽️ Muras 

⚽️Górka 

⚽️Jackowski

Trzymamy kciuki za dalsze etapy rywalizacji piłkarskiej czyli półfinały wojewódzkie,
które odbędą się w najbliższą środę (dziewczęta) oraz kolejną środę (chłopcy) w Tychach.

Finał X edycji Olimpiady Zwolnieni z Teorii: Święto Projektów Społecznych

W dniu 23 maja 2024 roku w  obiektach Toru Wyścigów Konnych Służewiec
w Warszawie  odbył się uroczysty finał X edycji Olimpiady Zwolnieni z Teorii.
To wydarzenie stanowiło prawdziwe święto projektów społecznych, a uczestniczyło
w nim sześciu finalistów  z naszej szkoły, którzy zrealizowali   projekty
„Wygoń  Smoga”  oraz „ Ekoodpowiedzialni”.

Uczniowie  z Chrobrego po raz  pierwszy uczestniczyli w tej Olimpiadzie.
Chociaż  nie udało  się  im  uzyskać  żadnych nagród i wyróżnień,  już  samo
otrzymanie  tytułu finalisty i ukończenie projektu społecznego  było  dużym
osiągnięciem.  Oba zespoły wykazały zaangażowanie, kreatywność i determinację
w walce z  zanieczyszczeniem środowiska. Ich działania   powinny stanowić
inspirację dla  młodych ludzi, którzy chcą przyczynić się do poprawy jakości życia
w swoich społecznościach.

Podczas gali finałowej, w której wzięło udział  ponad 6 tysięcy młodych ludzi
z całej Polski,  uczniowie  mieli możliwość uczestniczenia w wykładach,
panelach dyskusyjnych, warsztatach, spotkaniach z przedstawicielami
wyższych uczelni oraz  różnorodnych  organizacji, instytucji i firm, które
wspierają młodych ludzi w realizacji ich projektów społecznych
(np.  ING Bank Śląski,  Gapgemini, Allegro, Enea czy  Intel).

W  wydarzeniu uczestniczyli politycy i samorządowcy (m.in. prezydent
Warszawy Rafał Trzaskowski, sekretarz stanu w resorcie edukacji
Katarzyna Lubnauer oraz minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski)
oraz przedstawiciele mediów i  największych firm działających na polskim rynku.

Warto podkreślić, że Olimpiada Zwolnieni z Teorii nie tylko rozwija kompetencje
uczniów, ale także zachęca ich do aktywnego działania na rzecz innych.
Pokazuje, że młodzi ludzie mają ogromny potencjał do zmiany świata wokół siebie
poprzez proste, ale skuteczne działania społeczne.

Gratulujemy  finalistom udziału w Olimpiadzie Zwolnieni z Teorii i życzymy im
dalszych sukcesów w ich społecznych inicjatywach.

Agnieszka Sajdak-Czernik

Zawody Trójek Koszykarskich

W środę 15 maja 2024 r. odbyły się zawody Trójek Koszykarskich. Organizatorem
zawodów był POSiR w Pszczynie oraz Powiatowy Zespół Szkół Nr 1 w Pszczynie.

W rozgrywkach wzięły udział drużyny z I LO w Pszczynie, III LO w Pszczynie,
PZS nr 1 w Pszczynie oraz PZS nr 2 w Pszczynie. Każda ze szkół była reprezentowana
przez dwie drużyny dziewczyn i dwie drużyny chłopców.

Nasza szkołę reprezentowały drużyny dziewczyn w składzie:

Drużyna 1 – Julia Grygier, Amelia Nowak, Maria Skorupka, Nikola Szendera 

Drużyna 2 – Maria Filapek, Marta Maroszek, Blanka Łosoń,  Amelia Szendzielorz

oraz drużyny chłopców w składzie:

Drużyna 1 – Aleksander Dalecki, Tymon Kloc, Nikodem Knapik, Jakub Małysz

Drużyna 2 – Bartosz Gromadka, Paweł Grygier, Bartosz Rąba, Jakub Skipioł.

Po wielu emocjonujących meczach, które rozgrywały się w systemie „brazylijskim”
klasyfikacja końcowa przestawiała się następująco:

Trójki Koszykarskie Dziewcząt:

I miejsce – III Liceum Ogólnokształcące w Pszczynie  drużyna 1

II miejsce – III Liceum Ogólnokształcące w Pszczynie  drużyna 2

III miejsce – Powiatowy Zespół Szkół Nr 2 w Pszczynie

IV miejsce – I Liceum im. Bolesława Chrobrego w Pszczynie  drużyna 2

 

Trójki Koszykarskie Chłopców:

I miejsce – Powiatowy Zespół Szkół Nr 1 w Pszczynie

II miejsce – I Liceum im. Bolesława Chrobrego w Pszczynie drużyna 2

III miejsce – Powiatowy Zespół Szkół Nr 2 w Pszczynie

IV miejsce – III Liceum Ogólnokształcące w Pszczynie

Naszym zawodnikom bardzo dziękujemy za zaangażowanie i gratulujemy życząc
kolejnych sukcesów.

Chrobry podwójnym Mistrzem Powiatu w Piłce Nożnej!

W piątek 10 maja w Zespole Szkół nr 1 w Pszczynie odbyły się Mistrzostwa Powiatu
Pszczyńskiego w Piłce Nożnej. Organizatorem zawodów był POSiR w Pszczynie
oraz III Liceum Ogólnokształcące w Pszczynie. Do rozgrywek zgłosiło się 5 drużyn chłopców
oraz 2 drużyny dziewcząt. Po wielu emocjonujących meczach klasyfikacja końcowa wyglądała następująco:

Dziewczęta:

I miejsce- I LO im. Bolesława Chrobrego w Pszczynie 

II miejsce- III LO w Zespole Szkół nr 1 w Pszczynie

Chłopcy:

I miejsce- I LO im. Bolesława Chrobrego w Pszczynie 

II miejsce- Powiatowy Zespół Szkół nr 1 w Pszczynie

III miejsce- III LO w Zespole Szkół nr 1 w Pszczynie

IV miejsce- Powiatowy Zespół Szkół nr 2 w Pszczynie

V miejsce- LO w Gilowicach.

Reprezentacja dziewcząt: Marta Predecka, Martyna Machoń, Emilia Pejs,
Nikola Utrata, Julia Rączka, Marta Maroszek, Amelia Nowak, Julia Grygier,
Nikola Szendera, Julia Liszka.

Reprezentacja chłopców: Krzysztof Jackowski, Paweł Grygier, Szymon Rodak,
Michał Śnieg, Mateusz Kościelny, Krystian Żur, Bartosz Januszewski, Szymon Muras,
Jan Przybyło, Konrad Skorupka, Maksymilian Kurczyk, Olaf Oleksa, Hubert Pietruszka,
Robert Prządka.

Wszystkim zawodniczkom i zawodnikom serdecznie dziękujemy, gratulujemy oraz życzymy kolejnych sukcesów piłkarskich!

 

KSIĄŻKI NA MAJÓWKĘ

Abdullah C.: Złodziej gwiezdnego pyłu.- Warszawa: You&Ya, 2024.

Zainspirowana „Baśniami tysiąca i jednej nocy” opowieść
o dzielnej przemytniczce, tchórzliwym księciu i niebezpiecznej
wyprawie w poszukiwaniu magicznej lampy.

Luli al-Nazari to Nocna Kolekcjonerka. Gdy była dzieckiem, całe
jej plemię zginęło z rąk bezwzględnych zabójców w czerni.
Z masakry uratował ją tajemniczy dżinn Qadir. Od tej pory są nierozłączni
– wędrują razem po pustyni, zbierają magiczne przedmioty
i sprzedają je na bazarach.
Opowieści o słynnej Nocnej Kolekcjonerce docierają do sułtana.
Władca twardą ręką rządzi krainą i swoimi trzema synami.
Kiedy drogi Luli i sułtana się krzyżują, ten postanawia
wykorzystać umiejętności dziewczyny do realizacji planu,
który od dawna nosi w sercu. Szantażem zmusza Kolekcjonerkę,
by odnalazła dla niego bezcenną relikwię – lampę, w której zaklęto królewskiego dżinna.
W podróży do Morza Piasków, gdzie podobno zakopano lampę, Luli ma towarzyszyć
najstarszy syn sułtana, Omar. W wyniku intrygi na pustynię wyrusza jednak jego brat, Mazen.
Nad bezpieczeństwem wyprawy czuwa Aisza bint Luas – łowczyni owładnięta
pragnieniem zemsty na magicznych stworzeniach, która skrywa wiele niebezpiecznych sekretów.
Jedynym oparciem dla dziewczyny wydaje się Quadir…

Liang A.: Znów mogę Cię zobaczyć- Kraków: Znak, 2024.

Alice Sun zawsze czuła się niewidzialna w elitarnej szkole pełnej
bogatych i sławnych dzieciaków. Jasne, jest najlepszą uczennicą,
ale i to niebawem się skończy, bo rodziców nie stać już na
wysokie czesne. I jakby w jej życiu było mało problemów,
Alice nagle odkrywa, że…naprawdę potrafi znikać!

Początkowo nie jest tym zachwycona, ale niespodziewana
moc okazuje się jej wielką szansą. Ile są w stanie zapłacić
jej koledzy i koleżanki, by poznać sekrety, które może
wykraść tylko ktoś niewidzialny? Czy ta kwota wystarczy,
żeby mogła dokończyć naukę w Akademii Airington?

Jednak nie może działać sama. Żeby jej plan się powiódł,
Alice potrzebuje pomocy swojego największego rywala
bogatego, denerwującego i nieziemsko przystojnego Henry’ego Li.

Jak daleko posunie się Alice, BY W KOŃCU KTOŚ JĄ ZAUWAŻYŁ?

Kim H-Y.:Nietuzinkowy sklep całodobowy.- Kraków: Znak, 2024.

Na jednej z mało uczęszczanych uliczek Seulu można natknąć się
na niepozorny sklep całodobowy. Taki, do którego wpada się
tylko na chwilę, by wziąć na wynos kimbap i buteleczkę soju.
Pewnego dnia właścicielka, pani Yeom, odzyskuje cenną zgubę
dzięki pomocy bezdomnego mężczyzny. Poruszona jego losem
postanawia zatrudnić go w sklepie. Wielki jak niedźwiedź Dokko
z początku nie wzbudza zaufania. Nie wiadomo, skąd się wziął,
cierpi na amnezję, ma problemy z mówieniem. Ale to jego
obecność sprawia, że w życiu pracowników i klientów sklepu
zaczynają dziać się niezwykłe rzeczy… Młoda dziewczyna zyskuje odwagę,
by zrobić krok dalej. Zapracowany ojciec przestaje topić smutki
w alkoholu. Zagubiona matka odnajduje nić porozumienia
z synem. Bo czasem jedna iskra dobra wystarczy, aby odmienić życie wielu osób.

Kuang R.: Yellowface.- Lublin: Fabryka Słów, 2023.

Zaczyna się od niespodziewanej śmierci.
A później napięcie rośnie, dosłownie odbierając oddech, aż do finału,
który zaciska się na gardle niczym pętla. Finału, w którym katharsis przeplata się
ze stadium szaleństwa a my, nawet poznawszy całą historię,
nadal nie jesteśmy pewni, kto jest ofiarą a kto czarnym charakterem.
A może, jak w życiu, w tej historii nie ma czarnych charakterów
i niewinnych ofiar? Może są tylko mniej lub bardziej zdeterminowane postaci.
Ludzie w różnym stopniu zanurzeni w szambie wyścigu po sukces
i z nierówną furią obrzuceni błotem przez „opinię publiczną”.

„Yellowface” pokazuje rynek wydawniczy, działanie social mediów
i drogę do spełniania marzeń od strony, której nigdy nie chcielibyście oglądać.
A jednak nie odłożycie tej książki, dopóki nie przeczytacie ostatniej strony.

Sukces zespołu Wygoń Smoga

Kilka dni temu w starostwie powiatowym odbyło się podsumowanie projektu
Chcę wiedzieć, czym oddycham.
Uczniowie z klasy 2a: Milena Frej, Martyna Moń, Amelia Folek oraz Jan Kloc
brali w nim udział jako zespół Wygoń Smoga. Po 5 miesiącach starań i ciężkiej pracy,
nasi uczniowie odnieśli sukces zajmując 1 miejsce. Jesteśmy bardzo dumni
i serdecznie gratulujemy!

VIII Turniej Wyciskania Sztangi Leżąc

W czwartek 11 kwietnia 2024 r. w siłowni Garage Barbell Club 2.0 w Pszczynie
odbył się VIII Turniej Wyciskania Sztangi Leżąc. Zawody zostały zorganizowane
przez POPP w Pszczynie przy współpracy właścicieli siłowni. Do rywalizacji zgłosili się
uczniowie z siedmiu szkół: PZS 1, PZS 2, III LO, LO Pawłowice, LO Gilowice,
PLO Goczałkowice oraz I LO Z Pszczyny. Zawodnicy mieli możliwość sprawdzeniu się
w 2 konkurencjach: ciężar maksymalny oraz wielokrotne wyciskanie.
Nasze licealistki i licealiści wykazali się imponującą siłą mięśni oraz charakteru
zajmując wysokie miejsca na podium. Złotą medalistką w obu konkurencjach została
Marta Predecka (55 kg, 60 powtórzeń), a Karolina Malik wywalczyła brązowy medal
wyciskając sztangę aż 48 razy. Nasi panowie również osiągnęli mistrzowskie wyniki.
Paweł Grygier aż 350 razy podniósł ciężar równy połowie masy swojego ciała czym
zasłużył na mistrzowski tytuł oraz uznanie wszystkich zawodników, opiekunów i sędziów.
Brązowy medal w tej samej konkurencji wywalczył Kacper Pudełko. W konkurencji
ciężar maksymalny  Przemek Spyra, który wycisnął 130 kg, zdobył tytuł wicemistrza powiatu
w kategorii do 80kg.  Kacper Pudełko podniósł na sztandze 100 kg czym również zdobył
tytuł wicemistrza powiatu w kategorii do 70 kg. 

Naszą szkołę reprezentowali: Kacper Pudełko 2a, Paweł Grygier 2b, Maria Filapek 2e,
Karolina Malik 2e, Amelia Szendzielorz 2e, Mikołaj Szymura 2e, Tymoteusz Słoncz 3b,
Kacper Palarczyk 3c, Przemysław Spyra 3c, Mateusz Wize 3c oraz Marta Predecka 4e. 

Wszystkim uczniom i uczennicom Chrobrego serdecznie dziękujemy
za godne reprezentowanie szkoły oraz życzymy dalszych sukcesów w sporcie :))

Wywiad z laureatem Nagrody Literackiej Nike, Zbigniewem Rokitą, przeprowadzony przez ucznia klasy 1b, Michała Śmieję

Dwadzieścia razy się zastanowię, zanim wyrzucę w krzaki gumę do żucia

Michał Śmieja: Czego dowiedział się Pan o Śląsku po napisaniu „Kajś”?

Zbigniew Rokita: Dowiedziałem się wielu rzeczy po napisaniu książki. Kilka miesięcy po jej wydaniu przeprowadziłem się na Górny Śląsk. Pochodzę co prawda z Gliwic, ale od dziewiętnastego roku życia mieszkałem w Małopolsce, kilkanaście lat spędziłem w Krakowie. Przez ostatnie trzy, cztery lata związany jestem z Katowicami, stąd zupełnie inna perspektywa. To znaczy, wcześniej, pisząc książkę i mieszkając w Krakowie, pisałem o Śląsku „z zewnątrz”. Nie znałem wielu Ślązaków, musiałem poznać ich jako bohaterki i bohaterów moich opowieści. To się zmieniło – kiedy jest się mieszkańcem w jakiegoś miejsca, łapie się jakiś inside, więcej się wie, widzi się napisy na murach, słyszy się, o czym ludzie mówią w knajpach, tramwajach. Problemy miejsca dotyczą też ciebie. Dlatego w ciągu ostatnich kilku lat dowiedziałem się o Śląsku bardzo dużo. Dziś pewnie inaczej napisałbym „Kajś”. Na parę rzeczy mam inny punkt widzenia.

M.Ś: W jakim miejscu lepiej się mieszkało, w Krakowie czy w Katowicach?

Z.R: Milion razy lepiej w Katowicach! Po pierwsze, jestem tutaj u siebie i to jest dla mnie bardzo, bardzo ważne. Mam nawet poczucie, że mieszkając na Śląsku, jestem lepszym człowiekiem. Dwadzieścia razy się zastanowię, zanim wyrzucę w krzaki gumę do żucia. Czuję, że jestem w swoim domu, a tam, przez kilkanaście lat czułem, że byłem gdzie indziej, u kogoś – nie zakorzeniłem się. Po drugie, jest dużo takich rzeczy, dla mnie, prywatnie ważnych. To znaczy, że patrzę przez okno i widzę moją przyjaciółkę w pomarańczowej czapce, przyjaciółkę, z którą kilka lat temu spędzaliśmy razem wakacje. Jestem u siebie. Mam blisko rodzinę i przyjaciół. Problemy Śląska są dla mnie ważne. Lepiej mi się mieszka w Katowicach.

MŚ: Czy jest pan wobec tego zwolennikiem śląskiej autonomii? Bliższe są panu poglądy Piłsudskiego czy Korfantego?

Z.R:  W niektórych sprawach Piłsudski, w innych Korfanty. Na przykład jeżeli chodzi o autonomię Górnego Śląska, Piłsudski nadał ją województwu śląskiemu w latach dwudziestych, choć później była ona dość mocno, przez jego reżim, dodajmy, ograniczana. Głównie po 1926 roku, później do 1935. Zgadzam się z wieloma poglądami marszałka i Korfantego, choć trudno mi jednoznacznie opowiedzieć się po jednej ze stron. Autonomia to ciekawy pomysł na przemyślenie Śląska, ale i kraju. Oznaczałaby tę niezależność, przede wszystkim gospodarczą, regionu, którą cieszy się wiele krajów Europu Zachodniej, jak Niemcy czy Hiszpania. Nie ma to nic wspólnego z separatyzmem. Szansa na autonomię Górnego Śląska jest dziś jednak zerowa, a nawet sami działacze Ruchu Autonomii Śląska w nią nie wierzą. Szansa na tę zmianę istniała dziesięć, może dwanaście lat temu, a może w ogóle jej nie było. Cel jednak wydawał się bliższy osiągnięcia. Dziś szans brak, ale gdyby szanse były, to bardzo chętnie bym o tym rozmawiał i nie wykluczam takiej możliwości.

M.Ś:  Jakie jest pana zdanie na temat śląskiej Godki? Język? Gwara? Czy powinniśmy o nią walczyć podobnie, jak Kaszubi?

Z.R. :Na pewno nie gwara. Wystarczy spojrzeć do słownika, żeby zobaczyć, ze godka śląska nie jest gwarą. Dylemat dotyczy tego, czy godka jest dialektem czy jezykiem – od dialektu wzwyż. To sprawa pewnej umowy społecznej, sprawa uznaniowa. Można by powiedzieć, że polszczyzna jest dialektem śląskiego i na odwrót i żaden językoznawca nigdy nie udowodnił, który z nich jest prymarny. W pełni można uznać śląski za język regionalny i w marcu odbędzie się głosowanie parlamentu w tej sprawie. Jeżeli prezydent podpisze ustawę, która na dziewięćdziesiąt dziewięć procent przejdzie przez parlament, od września 2025 śląskiego będzie się można uczyć w szkołach, zdawać z niego maturę. Ja nie mam żadnych wątpliwości, że tak powinno być. Mamy przekłady literatury na język śląski – od Ajschylosa po Tolkiena. „Kajś” też została przełożona na piękny, literacki śląski. Można ją kupić w księgarniach w całym kraju, co jeszcze dziesięć lat temu było nie do pomyślenia. Krótko mówiąc, godka pokazała, że jest w stanie udźwignąć brzemię języka. Warto dodać, ze w ostatnim spisie powszechnym ponad 460 000 ludzi zadeklarowało, że na co dzień posługują się językiem śląskim, dlatego też powinniśmy go uznać za pełnoprawny język regionalny.

MŚ: Podczas pracy nad książką zwiedził pan wiele miejsc na Górnym Śląsku. Które z nich wspomina pan najlepiej, które poleciłby pan zobaczyć obcokrajowcowi, który nigdy na Śląski nie był? Poproszę o propozycje „must see in Silesia”

Z.R.: Po pierwsze tych Śląsków jest sporo. Pan sam jest z śląska pszczyńskiego, który diametralnie różni się od mojego, gliwickiego. Gliwice to takie miejsce uskoku – jedna nogą zanurzeni jesteśmy w przemyśle i kopalniach, drugą w śląski zielonym, bliższym Ziemi Pszczyńskiej. Trzecią nogą jesteśmy w miastach takich, jak Pszczyna – miejscach o bogatym dziedzictwie historycznym. To pokazuje, jak wiele odmian Śląska istnieje. Jest ten poaustriacki, cieszyński, jest i opolski, rolniczy i wiejski. Mamy wreszcie Śląsk aglomeracyjny, między Gliwicami a Mysłowicami czy Katowicami – to najpewniej ten Śląsk, o którym myśli warszawiak. Jeśli ktoś przyjechałby z zagranicy, z Francji czy Mongolii, to z pewnością zobaczyłby aglomerację jako jedno wielkie miasto. Wysłałbym go również do Cieszyna i Bielska-Białej, aby zobaczył inny rodzaj Śląska, a także na wieś pod Opolem. W Śląski jest dużo różnorodności i dużo do zobaczenia.

M.Ś: Jak sam pan zauważył, Śląsk to duży region. Czy nie cierpiał pan w związku z tym na jakieś FOMO (Fear of Missing Out) po napisaniu „Kajś”? Nie bał się pan, ze pominął coś istotnego w książce?

Z.R.: Nie bałem się, bo od początku wiedziałem, że nie zawrę nawet niewielkiej części. Książka nie miała być encyklopedią, ani biografią regionu, nie miała wyczerpywać tematu. Kluczem doboru informacji, tematu było moje osobiste doświadczenie. Jest bardzo niewiele o kościele katolickim, o Żydach, o przemyśle w ogóle, o kopalniach. Więcej zaś od tych trzech bardzo ważnych dla regionu tematów jest o piłce nożnej – ważnej dla mnie i mojej rodziny. Nie zawarłem bardzo wielu tematów, ale nie wiąże się to z żadnym stresem, bo wiem, czego nie wiem, a to już dla dziennikarza bardzo ważne. To pewnie pierwszy warunek napisania dobrej książki reporterskiej. Problem z pisaniem o Górnym Śląsku jest też taki, że temat zawiera dużo wykluczających się, konkurencyjnych narracji: mity, legendy, białe plamy, narracja polsko- czy śląskocentryczna.

M.Ś: Czy z perspektywy czasu dodałby pan coś do „Kajś”? Czy według pana kontynuacja jest dobrym pomysłem?

Z.R.: Dobry, ale nie moim piórem. Mnie najbardziej interesuje w reportażu czyjaś, inna, perspektywa. Chcę, by przyszedł jakiś wariat i pokazał mi, że świat mogę widzieć w inny sposób niż widziałem go dotychczas. Gdybym napisał „Kajś II”, to napisałaby tę książkę ta sama głowa. Może wiedząca już więcej o Śląsku, może operująca innymi, bardziej spektakularnymi przykładami, ale wciąż ta sama. To byłoby odcinanie kuponów i parafrazowanie samego siebie.

M.Ś.: Przeprowadził pan po premierze książki wiele rozmów z czytelnikami. Która szczególnie zapadła panu w pamięć?

Z.R.: To była rozmowa przeprowadzona z czytelnikiem niebezpośrednio, przez portal z recenzjami. Czytelnik ze Śląska Opolskiego napisał, że przez całe życie tkwi w przekonaniu, że Ślązacy to idioci, którym w życiu chodzi tylko o to, by kupić sobie Audi i pojechać do Rajchu –  zbierać truskawki czy szparagi. Pisał, pisał, a ja czekałem na moment zwrotny, jakiś „twist”, który jednak nie nastąpił. Ten recenzent napisał, że utwierdził się w swoich przekonaniach. Czy zaś jakieś konkretne spotkanie z czytelnikami różni się geograficznie? Podzieliłem, roboczo, odwiedzających spotkania autorskie na trzy grupy, którym odpowiadają trzy regiony w Polsce: polska Polska –  dawny zabór rosyjski i austriacki, gdzie temat Śląska należy tłumaczyć „od Adama i Ewy”, tłumaczyć, odpowiadać na podstawowe pytania, do których, rzecz jasna, ci ludzie mają prawo. Mało wiedzą o Śląsku, podobnie jak ja mało wiem o Podlasiu czy Ziemi Sieradzkiej. Trzeba ich zapewniać, że Ślązacy w swojej masie wcale nie chcą odłączyć się od Polski i przyłączyć się do Niemiec. Kolejna grupa to terytorialnie jedna trzecia Polski, czyli ziemie poniemieckie, odzyskane, Wrocławie, Szczeciny, miejsca, w których spotkania autorskie miały charakter, by tak rzec, terapeutyczny. Ludzie ci mięli potrzebę opowiadać własne historie, co dla mnie, reportera miało rangę sukcesu. Kiedy coś w człowieku się otwiera, to dla reportażysty zaszczyt.

M.Ś.: Podzielił pan nas więc na trzy grupy. Która najlepiej odebrała pańską książkę?

Z.R.: Nie wiem, trudno określić jednoznacznie, Nie dysponuję danymi sprzedażowymi, a spotkania autorskie zniekształcają perspektywę. Na spotkanie autorskie przychodzą zwykle ci, którym książka się podobała lub ci, którzy chcą się czegoś dowiedzieć. Jeśli ktoś uzna, że moja książka jest gniotem, na którego drukowanie szkoda papieru, nie wybierze się raczej na spotkanie – dlatego nie umiem odpowiedzieć na to pytanie.

Zbigniew Rokita, Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku. Wołowiec 2020.

 

 

 

REJONOWE ZAWODY W PIŁCE SIATKOWEJ SZKÓŁ PONADPODSTAWOWYCH

13 marca br. w hali Gminnego Ośrodka sportu w Pawłowicach odbyły się Rejonowe Zawody w Piłce Siatkowej Szkół Ponadpodstawowych. Powiat pszczyński reprezentowany był przez nasze licealistki oraz licealistów z Pawłowic. Natomiast powiat cieszyński reprezentowały uczennice z II Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Cieszynie oraz uczniowie Zespołu Szkół im. Władysława Szybińskiego w Cieszynie. Reprezentanci powiatu pszczyńskiego okazali się bardzo gościnni, ponieważ oba mecze przegrali 0:2. Nasze dziewczęta zdobyły w setach odpowiednio 12 i 16 punktów, natomiast pawłowiczanie – 12 i 9. Jednak to co najważniejsze wszystkie drużyny walczyły bardzo ambitnie, grały zespołowo oraz zostawiły na parkiecie wiele kropel potu!!!

Nasza drużyna walczyła w składzie: Maria BURAS (klasa 4A), Martyna JANAS (klasa 4A), Marlena HOINKIS (klasa 3E), Justyna PARKO (klasa 3E), Zofia RAJWA (klasa 2A), Karina KOTAJNY (klasa 2D), Martyna UTRATA (klasa 2D), Emilia BINDA (klasa 2E), Julia PIETRZYK (klasa 2E), Maja DUŻY (klasa 1E).

Dziękujemy bardzo naszym zawodniczkom za rewelacyjną postawę oraz ogromne zaangażowanie na boisku!!! W tym miejscu należy nadmienić, że trzon reprezentacji naszej szkoły tworzą zawodniczki na co dzień trenujące w Uczniowskim Klubie Sportowym „CENTRUM” przy Powiatowym Ośrodku Sportu i Rekreacji w Pszczynie oraz Uczniowskim Klubie Sportowym Suszec.                                                                  

Agnieszka Szczypka – Wojciech

Wyniki konkursu „Poznaj Nike”

Znamy już wyniki kolejnej edycji konkursu dla klas pierwszych „Poznaj Nike”.

W tym roku postanowiono nagrodzić pracę na temat książki M. Wichy Rzeczy, których nie wyrzuciłem autorstwa Marty Borgieł, Agaty Goldy, Weroniki Steć i Zuzanny Szypuły z kl. 1d.

Zwyciężczyniom gratulujemy. Wszystkim uczestnikom dziękujemy za udział w konkursie.