I LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE IM. BOLESŁAWA CHROBREGO W PSZCZYNIE

Wywiad z Delegatem Przedstawicielstwa Dyplomatycznego Wspólnoty Francuskiej Belgii i Regionu Walonia-Bruksela

Pan Franck Pezza –  Delegat Przedstawicielstwa Dyplomatycznego Wspólnoty Francuskiej Belgii i Regionu Walonia-Bruksela jest częstym gościem w Pszczynie.

W kwietniu 2016 odwiedził po raz kolejny I Liceum im. Bolesława Chrobrego w czasie obchodów X Powiatowego Dnia Frankofonii. W czasie tej wizyty znalazł czas, aby

udzielić wywiadu uczennicom grup frankofońskich DELF.

 

I Liceum im. Bolesława Chrobrego prowadzi ścisłą współpracę z Przedstawicielstwem

Dyplomatycznym Wspólnoty Walonia-Bruksela w Polsce od 2005 roku.

Przedstawicielstwo to  istnieje w Polsce od 2002 roku i zajmuje się także Estonią, Litwą i Łotwą. Śląsk jest jego regionem partnerskim.

Współpraca liceum z Przedstawicielstwem Dyplomatycznym Wspólnoty Walonia-Bruksela w Polsce to między innymi:

– wsparcie projektu „Klasy Frankofońskie na Śląsku”;

– powołanie stanowiska lektora języka francuskiego dla projektu, ze stałą jego obecnością w liceum Chrobrego i gimnazjach powiatu;

– pomoc dla różnych inicjatyw liceum, np. I, II, III i IV Forum Frankofońskiego na Śląsku;

– umożliwienie wyjazdu 2 naszym uczniom na miesięczny staż językowy do Brukseli (2010);

– przyznanie miesięcznych staży w Belgii nauczycielom naszego liceum (2007 – Edyta Wojciech, 2012- Kinga Zroska-Lisowski);

– szkolenia dla nauczycieli uczestniczących w projekcie „Klasy Frankofońskie na Śląsku”, prowadzone przez specjalistów z Belgii (4 z nich odbyły się w liceum Chrobrego);

– wspieranie inicjatyw lokalnych, np. Powiatowego Dnia Frankofonii (obecność, nagrody);

 

D:  Jest Pan w Polsce od czterech lat, co Pan myśli o Polsce i czy jest coś co Pana tu zaskoczyło ?

F.P: Bardzo mi się tu podoba, mieszkam w Warszawie i jest to miasto bardzo przyjemne, posiadające wiele terenów zielonych. Łatwo się tu żyje. Polacy to ludzie bardzo uprzejmi i gościnni, a ich ojczyzna jest naprawdę pięknym krajem, z pięknymi miastami, ale też z chronioną naturą, z morzem i górami. Macie naprawdę piękny kraj. Nie ma tu nic specjalnie zaskakującego. Polska jest krajem europejskim i mamy mniej więcej te same tradycje, tę samą mentalność… więc nic bardzo zaskakującego. Jeśli już to, raczej pozytywne zaskoczenia.

D: Sprawował Pan urząd Delegata Walonii-Brukseli w różnych krajach. Który wydaje się Panu najbardziej interesujący ?

F.P: Miałem ogromne szczęście, ponieważ wszystkie kraje, w których przebywałem, były wspaniałe i bardzo ciekawe, więc nie hierarchizuję, ponieważ zależy to także od momentu życia. Kiedy byłem w Chinach urodziły się nasze dzieci, tak więc Chiny pozostaną krajem naszych dzieci. Wietnam był bardzo egzotyczny. Tunezja była ciekawa, byliśmy wiec prawie wszędzie.

D: W naszej szkole, także na całym Śląsku, jest wiele osób, które uczą się języka francuskiego. Czy mógłby Pan nam coś poradzić, byśmy mogli naprawdę dobrze poznać ten język ?

F.P : Na Śląsku macie szansę zajęć z lektorką Walonii- Brukseli Odile Bayot, wcześniej była nią Lucie. Myślę, że mogę wam poradzić pewną rzecz- należy próbować mówić po francusku jak najczęściej, wykorzystywać wszystkie okazje do mówienia i przede wszystkim nie można bać się popełniania błędów, ponieważ często  ludzie mówiący po francusku się ich boją. Kiedy mówią po hiszpańsku, angielsku- takiego strachu nie ma i jest to bardziej naturalne. Wiem, że wraz z francuskim idzie pewna nieśmiałość. Nie powinno się mieć obaw, popełnianie błędów po francusku jest dozwolone.

D: I na zakończenie, wydaje się że jest wiele różnic pomiędzy Belgami i Polakami. Które są najbardziej widoczne ?

F.P : Jest mniej różnic pomiędzy Belgami i Polakami niż między Belgami i Francuzami. Uważam, że przeciwnie, jest bardzo wiele punktów wspólnych między Belgami i Polakami. Prawdopodobnie dużą różnicą jest to, iż Polska jest dużym krajem z prestiżową przeszłością i co za tym idzie Polacy są bardzo z dumni z przynależności narodowej.. Belgia jest małym krajem, mamy dużo języków, dużo wspólnot i bliższe nam jest miasto lub region niż kraj. Mamy więc odmienne relacje . Belgowie nie znają hymnu narodowego, jestem pewny, że wszyscy Polacy znają hymn, ponieważ jest to bardzo dla nich ważne tak jak dla Francuzów, Anglików … wszystkich dużych krajów, a dla małych, takich jak Belgia, kwestie granic, narodowości nie są najważniejsze. My (Belgowie) jesteśmy bardziej przywiązani do miasta czasem danej wsi niż do kraju. Chyba jest to podstawowa różnica.

 

Rozmawiały Dorota Tomaszczyk i Sylwia Janik

 

D:  Vous êtes en Pologne depuis quatre ans, qu’est- ce que vous en pensez et est- ce qu’il y a quelque chose de surprenant ici ?

F. P: J’aime beaucoup la Pologne, j’ habite à Varsovie et c’est une ville très agréable. Au quotidien, il y a beaucoup d’ espaces verts. C’est vraiment très facile de vivre à Varsovie. Les Polonais sont des gens très gentils, très accueillants et la Pologne est vraiment un très beau pays avec de belles villes, mais aussi une nature qui est très préservée avec la mer et les montagnes. Vous avez vraiment un magnifique pays. Il n’y a rien de particulièrement surprenant. La Pologne est un pays européen et nous avons à peu près les mêmes traditions, les mêmes mentalités… donc rien de très, très surprenant. Plutôt que de bonnes surprises.

D: Vous avez exercé le poste de Délégué Wallonie- Bruxelles dans différents pays. Quels pays vous semble le plus intéressants ?

F.P: J’ai beaucoup de chance parce que tous les pays où  je suis allé étaient les pays magnifiques, très intéressants donc je ne fait pas de hiérarchie parce que ça dépend de moment de la vie aussi. Quand, j’étais en Chine nous avions des enfants, donc pour nous la Chine ça reste le pays de nos enfants. Le Viêt- Nam, c’était très exotique. La Tunisie, c’était très intéressant donc on a été un peu partout.

D: Dans notre école mais aussi en Silésie il y a plusieurs personnes qui étudient le français. Est- ce que vous pourriez nous conseiller quelque chose pour bien apprendre cette langue?

F.P: Mais ici en Silesie vous avez la chance d’avoir une lectrice de Wallonie- Bruxelles, c’est Odile Bayot, avant c’était Lucie. Je crois que… je peux vous conseiller quelque chose – il faut essayer de parler le plus possibile, de prendre toutes les occasions pour parler et surtout il ne faut pas avoir peur de faire des fautes, parce que quand on parle français, on a souvent peur de faire des fautes. Quand on parle espagnol, quand on parle anglais – on n’a pas peur de faire des fautes et c’est plus naturel. Je sais qu’avec le français il y a parfois une timidité, il ne faut pas avoir cette timidité, il est permis de faire des fautes en français.

D: Et pour finir, il semble qu’ il y ait beaucoup de différences entre les Belges et les Polonais. Lesquelles sont les plus visibles ?

F.P: Il y a moins de différences entre les Belges et les Polonais qu’ entre les Belges et les Français. Je trouve qu’ au contraire, il y a beaucoup de points communs entre les Belges et les Polonais. Probablement la grande différence c’est que la Pologne est un grand pays avec un passé prestigieux et donc il y a une grande fierté des Polonais d’appartenir  à la Pologne et c’est très bien. La Belgique est un petit pays, nous avons plusiurs langues, plusieurs communautés et nous sommes plus proches de la ville ou de la région plutôt que du pays, donc nous avons des relations très différentes. Les Belges ne connaissent pas l’hymne national, alors je suis sûr que tous les Polonais connaissent l’hymne national parce que c’est important, l’hymne national pour les Polonais comme pour les Français, les Anglais… Tout ça ce sont des grands pays et pour les petits pays comme pour la Belgique les questions de frontières, les questions de nations- ce n’est pas tellement important. Nous, on est plus attaché à la ville, parfors même au village qu’ au pays. C’est peut- être la différence fondamentale.