I LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE IM. BOLESŁAWA CHROBREGO W PSZCZYNIE

Bad Segeberg 2013, czyli poznajemy noblistów

W pierwszym tygodniu września młodzież naszej szkoły udała się z rewizytą do szkoły partnerskiej w Bad Segeberg w Szlezwiku-Holsztynie. W trakcie tygodniowego pobytu uczniowie mieli okazję poznać   dwóch noblistów związanych z Lubeką (Thomas Mann i Willy Brandt – praca w grupach, przygotowanie plakatów, przedstawienie dwóch scenek z Buddenbrooków), zwiedzić Lubekę i Hamburg, popływać kanadyjką po jeziorze oraz odpocząć nad Morzem Bałtyckim po jego zachodniej stronie.

Przede wszystkim jednak była to okazja do nawiązania wielu kontaktów z młodymi ludźmi, rozmów i spotkań oraz poznania systemu szkolnego w Niemczech.

Myślę, że tak jak dotąd, młodzież wróciła bogata w niezwykłe doświadczenia, sprawdziła swoje umiejętności językowe, zmotywowała się do uczenia się języków obcych, stała się bardziej otwarta, odważniejsza.

Spotkanie było wspierane ze środków Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży oraz Starostwa Powiatowego, dlatego też wyjazd nie był drogi –  każdy może sobie na taki pozwolić. Zachęcamy do udziału  w przyszłym roku. We wrześniu 2014 planujemy spotkanie z zaprzyjaźnioną szkołą na terenie neutralnym: 3 dni we Wrocławiu i 3 dni w Berlinie. ZAPRASZAMY.

Jolanta Moll

koodynator wymiany polsko-niemieckiej

 

Szkoła super, poznani ludzie w większości ok. Oprócz ludzi z wymiany poznałem również wiele innych osób, z którymi utrzymuję kontakt..

Podsumowując: poszerzyłem horyzonty i zauważyłem możliwości, jakie daje znajomość języka niemieckiego.

Karol Szuster

 

Bardzo podoba mi się ten kraj, porządek i organizacja, oraz ludzie. W szkole nauczyciele mają zupełnie inny kontakt z uczniami niż u nas, są bardziej otwarci, podoba mi się też to, że jest dużo nauczycieli płci męskiej, u nas to niestety tylko wyjątki 🙁 Szkoła była super wyposażona, a zajęcia bardziej nastawione na robienie czegoś, eksperymentowanie i przede wszystkim rozmawianie i zadawanie dużej ilości pytań. Nie powinno tak być, ale na lekcjach byłam zaskoczona faktem, że wszyscy się zgłaszają , wszyscy próbują coś powiedzieć, jakoś się wykazać, nauczyciel nie musi wskazywać osoby, która ma się wypowiedzieć. Ludzie są milsi, nie powinnam generalizować, ale takie odniosłam wrażenie, wszyscy się uśmiechają, są bardziej sympatyczni. Brakowało mi  w moim “domu” takich osób, które by były zainteresowane porozmawianiem ze mną, poza dawaniem chociażby głupich pytań, żeby tylko rozmawiać i trochę się osłuchać. Ale generalnie rodzina była bardzo mila i mi się podobało 🙂 Co do planu to był dość ciekawy, jedynie muzeum Willego Brandta było ciężkim wyzwaniem i męczącym ( byłam bardziej wykończona niż po wiosłowaniu :P) i na minus jeszcze jedyni,e że po podróży przez całą noc nie mogliśmy pojechać wykąpać się i wyspać do domów tylko zwiedzaliśmy w deszczu miasteczko. Reszta jak najbardziej mi się podobała, było super 🙂 Na pewno to był jakiś kolejny krok w stronę przekroczenia barier językowych i osłuchanie się z językiem, wszyscy na sto procent jakoś na tym zyskali. 

Ola B.

 

 

Wymiana niemiecko- polska była dla mnie wspaniałym doświadczeniem. Miałam możliwość zobaczyć, jak wygląda nauczanie, zwiedziłam Hamburg, Lubekę. Poznałam wspaniałych ludzi. Mieszkanie w domach pozwoliło mi bliżej przyjrzeć się życiu codziennemu, poznać kulturę i tradycje niemieckich rodzin. Zyskałam wiele miłych wspomnień, do których z pewnością będę wracać. Nawiązałam międzynarodowe znajomości.

 

Wymiana to według mnie jeden z najlepszych sposobów na podróżowanie. Ogromnym plusem jest przystępna cena oraz możliwość poznania kultury mieszkańców. Nie może tego zaoferować w takim stopniu żaden obóz ani wczasy. Jedynym minusem, jaki zauważyłam podczas naszej wymiany to zbyt mała ilość czasu wolnego. 

Cieszę się, że skorzystałam z takiej okazji. Namawiam do tego każdego, gdyż jest to niesamowita przygoda!

Monika N

 

Podsumowując wymianę polsko-niemiecką, uważam że była naprawdę udana.
Czas był w 100% wykorzystany. Dużym plusem był polski przewodnik w Lubece, a za to dużym minusem przewodnik niemiecki w muzeum Willego Brandta.

Moj partner był pomocny i starał się nauczyć mnie chociaż troszkę języka niemieckiego 🙂
Szkoła była nowoczesna i zorganizowana. Nauczyciele mili. . Minusem jak dla mnie był zakaz telefonów – ale to kwestia sporna 🙂

Rodzina partnera bardzo zaangażowana w wymianę. 

Żałuję, że nie pojechaliśmy nad Morze Północne, a pojechaliśmy 2 razy do Lubeki.
Hamburg był bardzo interesujący, przewodnik mimo tego, że mówił po niemiecku, mówił bardzo wyraźnie, więc można było większość zrozumieć, a z pomocą p. Moll 100%. 
Uważam, że podszlifowałem swój niemiecki i poznałem wielu fajnych ludzi.
Wymianę uważam za naprawdę udaną. 

Szymon Mazak